baner O nas Aktualnosci Kontakt Osobowosc Zapis Technika Linki Galeria Forum Ksiega gosci
1 III 2008r.

W dniach 11 - 15 lutego odbyło się zimowisko PuSZczy Dolnośląskiej w Polanicy Zdroju. Gościliśmy u Ojców Sercanów. Pojechalismy tam, z różnych powodów, tylko w dwóch - Ja i Paweł. Dostaliśmy za to kilku kandydatów do Zawiszy z Wielkopolski, którzy bardzo się przydali. Pierwszego dnia było eksplo, które wygraliśmy. Drugiego dnia poszliśmy na basen do Kudowy Zdroju (choć ja - Kuba w tym czasie śledziłem 1DW, która miała swoje zimowisko właśnie w Kudowie. Po powrocie nasz zastęp służył na Mszy św. Później odbyło się świeczysko. Nazajutrz mieliśmy gry m.in.: z charakterystyki drzew i sztafetę sygnalizacyjną. Następnie odbył się Sąd Honorowy, zjedliśmy obiad i mieliśmy wspólne ognisko z ministrantami z Wrocławia, którzy także byli u Ojców. Następnego dnia zostalismy obudzeni o 4:50 i wyruszyliśmy do wyznaczonego na mapie miejsca. Tam czekał na nas Paweł Sowa ze sztandarem, co, jak się domyśliliśmy, oznaczało, że dziś odbędą się przyrzeczenia (niestety tylko w zastępie Niedźwiedź, bo Łukasz z naszego zastepu nie pojechał na ziomowisko). Odbyły się one na platformie na szczycie góry Szczytnik. Później była jutrznia, śniadanie i powrót do Polanicy. Po bardzo krótkiej przerwie pojechaliśmy do Starego Wielisławia zwiedzić sanktuarium Matki Bożej Bolesnej a nastepnie graliśmy mecz piłki nożnej z ministrantami (wygraliśmy 8:1). Niestety nie chcieli już z nami zagrać w rugby... Po odpoczynku na drugie śniadanie wróciliśmy, tym razem jż na dobre, do domu Ojców. Tam wszyscy oprócz zastępowych, którzy znowu udali się na Sąd Honorowy na zakończenie cyklu, zabrali się do robienia obiadu. Nam wyszło, wkońcu, coś wspaniałego - kurczak z ziemniakami i surówka. To danie jak i wygrana z ministrantami to zasługa zwłszcza chłopaków z Wielkopolski. Następnego dnia odbył się apel końcowy z jeszcze jednym przyrzeczeniem i tak skończyliśmy nasze zimowisko. Było super, ale to jednak nie to co obóz letni...

Acha, w ostatnim (styczniowym) Ruczaju ukazał się artykuł o naszym zastępie!

19 I 2008r.

Witamy w nowym roku! Uruchomiliśmy dział technika, w którym będą prezentowane różne zagadnienia z dziedzin funkcjii. Na początek tylko jedna wiadomość z działu gotowanie, ale będziemy starali się uzupełniać to systematycznie. Poza tym Łukasz został lektorem, czego mu gratulujemy.

3 XII 2007r.

Dużym wydarzeniem była przysięga wierności Łukasza, który oprócz tego, że został nowym członkiem zastępu, objął też funkcję sanitariusza. Odbyło się to 24 listopada br. W zastepie jest też dwóch innych ochotników, którzy najprawdopodobniej już niedługo też złożą przysięgę.

3 XI 2007r.

Znowu długo nie było o nas słychać. W tym czasie uczestniczyliśmy we mszy św. z okazjii święta patrona PuSZczy, św. Michała Archanioła. Do zastepu powoli dołączają nowe osoby. Staramy się wnieść coś do życia naszej parafii. Na razie w porozumieniu z księdzem i ministrantami planujemy wspólna wigilę. Acha i zapomniałbym, nasz zastepowy został lektorem.

26 IX 2007r.

Przez miesiąć nic nie pisaliśmy, co było związane z przeprojektowaniem strony, zajęciami szkolnymi i nie tylko. Od 31 sierpnia do 2 września odbył się ZZ Puszczy. Wróciliśmy z tamtąd naładowani pozytywną energią do pracy. 21 września miało za to miejsce początek nowego roku harcerskiego połączony z podsumowaniem obozu.

24 VIII 2007r.

Jak może widać przez wakacje nie próżnujemu i uruchomiliśmy na naszej stronie forum i księgę gości do których bardzo zapraszamy.

21 VII 2007r. 20:53

Właśnie wczoraj wróciliśmy z obozu. Można by go określić słowami "Totalne ścierwo", "Totalny niewypał", "Totalne dno", "Masakrytycznie" i "Epicentrum apokaliptycznej burzy". Nie zrozumcie mnie żle! Było super! Ale to zrozumieją tylko uczestnicy tego obozu no i może Harców Majowych. Przez pierwszy tydzień były luzy (komenda zdawała egzaminy we Wrocławiu) i pionierka szła w dość wolnym tempie. Potem się zaczęło. 8 lipca złożyłem przyrzeczenie jako pierwszy z zastępu i mianowano mnie na zastępowego. W następnym tygodniu był konkurs kulinarny, który wygrał jednak zastęp Orzeł, oraz eksplo. Poszliśmy do Spały i Brzustowa. Niestety z powodu naszego nikłego doświadczenia nasza kronika była kiepska i tego również nie wygraliśmy. 15 lipca przyrzeczenia złożyli Paweł i Mateusz. W tym dniu mieliśmy także pielgrzymkę do Studziannej i tutorial do Wielkiej Gry. W tym roku tematem była Pustynna Burza. Gra trwała półtora dnia. Pierwszego podzielono nas na Irakijczyków i Aliantów - naszym wodzem okazał się Saddam Husajn. Pierwszego dnia zwiedziliśmy jednostkę Kawalerii Powietrznej w Tomaszowie Mazowieckim, potem zjedliśmy obiad i ... wymarsz na wojnę. Musieliśmy rozszyfrować wiadomość, którą dostaliśmy Morse'm. Niestety nie mieliśmy klucza do szyfru, gdy wtem... przyleciał śmigłowiec(NIE helikopter) i zrzucił nam paczkę z kluczem! Nie wiem jak komendzie udało się to załatwić, ale było masakrytycznie! Udaliśmy się do baterii rakiet SCUD (tym razem już nie prawdziwej), którą mieliśmy obronić. Niestety nie udało się i musieliśmy uciekać do punktu przegrupowania wojsk oznaczonego jako Tallil. Było około 21:00 ale czekało nas jeszcze dojście do bunkrów, gdzie około 23:30 mogli pójść spać wszyscy oprócz komandosów(od nas byliśmy to ja i Mateusz), którzy musieli jeszcze zaminować przejście korytarzem wysokim na około 1m i szerokim na 50cm. O 4:40 obudziły nas odgłosy strzałów(pozorowanych przez petardy). Musieliśmy błyskawicznie się spakować i uciekać przed aliantami do Kuweit City czyli do naszego obozu. Tam rozegrała się decydująca bitwa, którą zresztą jak i całą wojnę wygrały siły Iraku! W rywalizacjii zastępów wygrał zastęp Bóbr walczący po stronie Aliantów. 18 lipca dostałem stopień wywiadowcy. Następnego dnia było sprzątanie, rozbiórka pionierki, msza o północy i wielka wyżerka. W dzień wyjazdu odbyło się jescze 7 przyrzeczeń, odwołanie 6 zastępowych i ich przejście do wędrowników oraz mianowanie 4 nowych zastępowych. Podsumowując: było ekstra, choć nie zdobyliśmy żadnej wstążeczki do proporca.

1 VII 2007r.

Jutro jedziemu na obóz w składzie: Mateusz - czołowy, pionier i na czas obozu wodzirej, Paweł - kucharz, Adam - sanitariusz i ja - zastępowy, liturgista i na czas obozu topograf. Mamy nadzięję na świętną zabawę, ale jesteśmy też przygotowani na ciężką pracę.

Copyright © by Jakub Matejuk ver. 1.21

Strona najlepiej działa w rozdzielczości 1024x768 i wyższej

Valid HTML 4.01 Transitional